Dlaczego zbiórka baterii jest tak ważna dla środowiska i zdrowia
Co kryje się w zużytej baterii
Zużyta bateria to nie jest „mały śmieć”, który można wrzucić gdziekolwiek. W środku kryją się metale ciężkie i związki chemiczne, które po wydostaniu się do środowiska stają się toksyczne. W zależności od typu baterii mogą to być między innymi: rtęć, kadm, ołów, nikiel, lit, mangan czy cynk. Nawet jeśli w nowych bateriach ograniczono część najbardziej niebezpiecznych substancji, nadal są to odpady niebezpieczne, wymagające specjalnego traktowania.
Problem w tym, że zdecydowana większość baterii jest mała i lekka, więc ludzie mają tendencję do lekceważenia ich wpływu. Jedna mała pastylkowa bateria zegarkowa może skazić znaczną ilość gleby czy wody, jeśli trafi na wysypisko, a potem zacznie się rozkładać. Chemia z baterii nie „znika”, tylko rozprzestrzenia się w środowisku, trafiając potem do organizmu ludzi i zwierząt.
Metale ciężkie kumulują się w tkankach, obciążają wątrobę, nerki, układ nerwowy. Kadm czy ołów nie są obojętne nawet w niewielkich dawkach, jeśli kontakt z nimi jest regularny. Dlatego tak mocno podkreśla się, że zbiórka baterii jest obowiązkiem prawnym i zdroworozsądkowym, a nie tylko „ekologiczną modą”.
Skutki wyrzucania baterii do zwykłego kosza
Bateria wyrzucona do kosza na odpady zmieszane trafia najczęściej na składowisko albo do instalacji przetwarzania odpadów. Z czasem obudowa koroduje, a wnętrze zaczyna przenikać do gleby i wód gruntowych. W konsekwencji substancje z baterii mogą pojawić się w studniach, wodzie powierzchniowej i roślinach rosnących wokół nielegalnych wysypisk.
W spalarni odpadów sytuacja nie jest lepsza. Wysoka temperatura nie sprawia, że metale ciężkie znikają – mogą one trafić do popiołu lub do atmosfery w formie drobnych cząstek. To zwiększa obciążenie instalacji oczyszczania spalin i ryzyko emisji szkodliwych związków. Zupełnie inaczej wygląda to w profesjonalnych zakładach przetwarzania baterii, gdzie te same metale są odzyskiwane jako cenny surowiec, a nie jako problem do rozproszenia.
Jeśli w domu są dzieci, dochodzi jeszcze ryzyko bezpośredniego kontaktu. Dziecko bawiące się zużytą, zniszczoną baterią może dotykać substancji wyciekających z obudowy, a potem rękami ocierać oczy czy usta. Z tego powodu kluczowe jest nie tylko oddanie baterii do zbiórki, ale też ich bezpieczne przechowywanie w domu.
Dlaczego recykling baterii ma sens ekonomiczny
Baterie zawierają metale, których wydobycie i rafinacja są kosztowne i obciążające dla środowiska. Kadm, nikiel czy lit można odzyskać i wykorzystać w produkcji nowych baterii, elementów elektronicznych, stali czy tworzyw o specjalnych właściwościach. Recykling ogranicza zużycie surowców pierwotnych i zmniejsza presję na kopalnie.
Przetwarzanie baterii, choć wymaga specjalistycznej technologii, jest bardziej opłacalne, niż ciągłe sięganie po surowce z głębi ziemi. Z perspektywy państwa i samorządów poprawna zbiórka i recykling baterii to niższe koszty ochrony środowiska i zdrowia publicznego w dłuższej perspektywie. Każda bateria oddana do pojemnika na odpady niebezpieczne to jedna potencjalna mikro-bomba chemiczna mniej w obiegu.
Jakie baterie można (i trzeba) oddawać do zbiórki
Rodzaje baterii spotykane w domu
W praktyce w każdym gospodarstwie domowym występuje kilka podstawowych typów baterii i akumulatorów małogabarytowych. Wszystkie powinny trafić do odpowiednich punktów zbiórki po zużyciu, niezależnie od rozmiaru. Najczęściej są to:
- Baterie cylindryczne – klasyczne „paluszki” AA, AAA, a także większe typy C i D, spotykane m.in. w latarkach, zabawkach, pilotach, myszkach bezprzewodowych.
- Baterie 9 V – charakterystyczne „kostki” używane w czujnikach dymu, zabawkach, sprzęcie audio.
- Baterie guzikowe (pastylkowe) – małe, okrągłe, używane w zegarkach, kalkulatorach, pilotach do bram, aparatach słuchowych.
- Akumulatorki wielokrotnego ładowania – NiMH, NiCd, Li-ion w formacie AA/AAA i innych, stosowane w aparatach fotograficznych, zabawkach, latarkach.
- Akumulatory wbudowane – płaskie ogniwa litowo-jonowe w telefonach, powerbankach, słuchawkach, e-papierosach, elektronarzędziach.
Każdy z tych typów, po utracie wydajności, jest odpadem niebezpiecznym. Nie ma znaczenia, czy bateria była tania, czy droga, mała czy duża. Różnica jest tylko w sposobie oddania – część można wrzucić do ogólnych pojemników na baterie, a część, zwłaszcza wbudowane akumulatory litowe, wymaga bardziej ostrożnego podejścia.
Oznaczenia na bateriach, które mówią, że to odpad niebezpieczny
Większość baterii ma kilka charakterystycznych oznaczeń. Najważniejsze z perspektywy zbiórki to symbol przekreślonego kosza na śmieci. Informuje on, że baterii nie wolno wyrzucać do odpadów komunalnych. Często obok widnieją skróty typu Li-ion, NiMH, NiCd, Zn, Mn – mówią o chemii baterii i pomagają zakładom recyklingu w sortowaniu.
Na opakowaniach zbiorczych czy blisterach producenci umieszczają również informacje o recyklingu i sposobie utylizacji. Dla użytkownika wystarczy zapamiętać prostą zasadę: jeśli coś jest baterią lub akumulatorem, należy to oddać do zbiórki, niezależnie od dodatkowych oznaczeń.
Co z akumulatorami samochodowymi i większymi ogniwami
Akumulatory samochodowe (ołowiowe) nie trafiają do zwykłych pojemników na baterie w sklepach czy szkołach. Dla nich przewidziano osobny system zbiórki – w punktach sprzedaży akumulatorów, warsztatach, stacjach demontażu pojazdów, PSZOK-ach. Choć technicznie to również „bateria”, skala problemu i waga są inne, dlatego wymagają innej obsługi.
W przypadku akumulatorów od rowerów elektrycznych, hulajnóg czy dużych elektronarzędzi również lepiej korzystać z wyspecjalizowanych punktów (serwis, sklep, PSZOK), a nie wrzucać ich do małych pojemników sklepowych. Są cięższe, często litowo-jonowe, i w razie uszkodzenia mogą stanowić zagrożenie pożarowe. Domowe pojemniki na baterie są przeznaczone głównie na małe ogniwa przenośne.

Gdzie oddać zużyte baterie – przegląd dostępnych punktów zbiórki
Pojemniki na baterie w sklepach i marketach
Najbardziej dostępne miejsca zbiórki baterii to sklepy. W wielu krajach i miastach sprzedawca baterii ma obowiązek przyjąć zużyte baterie od klienta, niezależnie od tego, czy kupuje on nowe. Pojemniki stoją zwykle przy kasach, w strefie wejścia, czasem na dziale z elektroniką czy chemią gospodarczą.
W dużych supermarketach (spożywczych i budowlanych), dyskontach, sklepach z elektroniką czy drogeriach można przynieść garść baterii i po prostu wrzucić je do oznaczonego pojemnika. Nie wymaga to żadnej procedury, wypełniania dokumentów ani płatności. To rozwiązanie wygodne przy codziennych zakupach – wystarczy mieć nawyk zabierania ze sobą woreczka ze zużytymi bateriami.
W przypadku bardziej nietypowych baterii (duże akumulatory, uszkodzone ogniwa litowe) lepiej wcześniej zapytać obsługę, czy dany punkt może je przyjąć, czy odsyła do PSZOK-u lub serwisu. Zwykłe pojemniki nie są przystosowane do każdej sytuacji, ale zdecydowaną większość domowych baterii przyjmą bez problemu.
Punkty selektywnej zbiórki odpadów komunalnych (PSZOK)
Każda gmina powinna mieć wyznaczone miejsce, w którym mieszkańcy mogą bezpłatnie oddać odpady problemowe, w tym baterie i akumulatory. To tzw. Punkt Selektywnego Zbierania Odpadów Komunalnych (PSZOK). Informacje o lokalizacji i godzinach otwarcia zwykle znajdują się na stronie urzędu gminy lub miasta oraz w materiałach dotyczących gospodarki odpadami.
Do PSZOK-u można zawieźć większą ilość baterii zebranych przez dłuższy czas, a także odpady niebezpieczne inne niż baterie: zużyte farby, chemikalia, sprzęt elektryczny, odpady budowlane z remontów. To dobre rozwiązanie, gdy porządkuje się piwnicę, dom czy biuro i zbiera się spory worek zużytych baterii, elektroniki i innych kłopotliwych odpadów.
W PSZOK-u obsługa przyjmuje baterie do specjalnych pojemników. Warto mieć je zebrane w jednym, zamkniętym opakowaniu (np. pudełko, słoik, worek), aby nie rozsypywały się luzem. Jeśli wśród nich są baterie uszkodzone, nadpalone czy rozlane, dobrze jest to od razu zgłosić pracownikowi punktu.
Zbiórki w szkołach, przedszkolach i instytucjach publicznych
Bardzo często zbiórka baterii prowadzona jest w placówkach edukacyjnych i urzędach. Szkoły, przedszkola, biblioteki, domy kultury czy przychodnie medyczne ustawiają pojemniki na baterie w holach i przy wejściach. Takie akcje mają zwykle wymiar edukacyjny i angażują społeczność lokalną.
Dla rodziców to wygodny sposób na pozbycie się zużytych baterii – można je przynosić przy okazji odprowadzania dziecka do szkoły czy przedszkola. Niektóre placówki organizują konkursy, w których klasy rywalizują w ilości zebranych baterii. Motywuje to dzieci do zwracania uwagi na segregację odpadów i zachęca całe rodziny do odkładania baterii do zbiórki, zamiast wrzucania ich do kosza.
Akcje zbiórkowe bywają też prowadzone w urzędach miast, gmin, w spółdzielniach mieszkaniowych, administracjach osiedli, a nawet w kościołach czy klubach sportowych. Rozsądnie jest rozejrzeć się po najbliższym otoczeniu – często pojemnik na baterie stoi bliżej, niż się wydaje.
Sklepy z elektroniką, serwisy, punkty GSM
Sklepy specjalistyczne sprzedające elektronikę, oświetlenie, sprzęt komputerowy czy telefony prawie zawsze prowadzą zbiórkę baterii. Często to tam trafiają też akumulatory z telefonów, laptopów, elektronarzędzi czy e-papierosów. Serwisy GSM oraz punkty naprawy sprzętu RTV/AGD przyjmują zużyte baterie przy okazji wymiany lub naprawy.
Warto korzystać z tej możliwości szczególnie w przypadku baterii litowych, płaskich ogniw z laptopów czy powerbanków, które niekoniecznie powinny trafić do najprostszego pojemnika. Pracownik sklepu lub serwisu zwykle wie, jak je bezpiecznie przechować i przekazać do dalszego recyklingu.
Jak wyszukać najbliższy punkt zbiórki baterii
Jeśli ktoś nie wie, dokąd oddać baterie, pomocne są trzy proste kroki. Po pierwsze: sprawdzić stronę WWW lub aplikację miejskiego systemu gospodarki odpadami – najczęściej zawiera mapę punktów zbiórki. Po drugie: poszukać informacji na stronach głównych sieci handlowych (supermarkety, drogerie, sklepy budowlane), gdzie często podawane są zasady przyjmowania baterii. Po trzecie: zapytać w swojej szkole, przedszkolu, bibliotece czy przychodni, czy prowadzą zbiórkę.
W większych miastach funkcjonują także mapy tworzone przez organizacje odzysku i firmy zajmujące się recyklingiem baterii. Niezależnie od rozwiązania technicznego kluczowy jest nawyk – jeśli zużyta bateria nie wyląduje w koszu, tylko w domowym pojemniku, prędzej czy później trafi tam, gdzie trzeba.
Jak bezpiecznie przechowywać zużyte baterie w domu
Dlaczego nie wolno trzymać baterii „byle gdzie”
Wiele osób wrzuca zużyte baterie do pierwszej lepszej szuflady, kartonu z „przydasiami”, pudełka z narzędziami. Taki sposób przechowywania jest niewygodny i może być niebezpieczny. Baterie mogą się z czasem uszkodzić mechanicznie, rozszczelnić, a w skrajnych przypadkach – doprowadzić do zwarcia i przegrzania.
W szufladzie pełnej metalowych drobiazgów (gwoździe, śrubki, klucze) łatwo o kontakt biegunów różnych baterii lub baterii z metalowymi przedmiotami. Przy silnym zwarciu część energii wciąż zgromadzonej w baterii może się gwałtownie uwolnić w postaci ciepła. Zwykle kończy się to tylko nadtopieniem obudowy, ale w przypadku niektórych litowych ogniw istnieje ryzyko zapłonu otoczenia.
Nieuporządkowane przechowywanie ma jeszcze jedną wadę – wiele baterii „gubi się” po domu. Znikają w szafkach, pudełkach, szufladach i nigdy nie trafiają do zbiórki. Zwiększa się więc zarówno ryzyko ich późniejszego wyrzucenia do zmieszanych, jak i niepotrzebne nagromadzenie chemii w mieszkaniu.
Wybór odpowiedniego pojemnika na zużyte baterie
W domu wystarczy prosty, ale przemyślany pojemnik. Najlepiej sprawdzają się:
- Niewielkie plastikowe pudełko z pokrywką – przezroczyste lub opisane, aby każdy domownik wiedział, do czego służy.
- Słoik lub puszka po kawie – szklany słoik z zakrętką lub metalowa puszka z plastikowym wieczkiem dobrze izolują zawartość. Trzeba tylko zadbać, by w środku nie było innych metalowych przedmiotów oraz by pojemnik był opisany.
- Małe wiaderko lub pojemnik po chemii gospodarczej – po dokładnym umyciu można wykorzystać je jako „stację” na baterie, najlepiej z dodatkową wewnętrzną przegródką na baterie uszkodzone.
- Organizer na śrubki – plastikowa kasetka z przegródkami pomaga oddzielić różne typy ogniw (np. małe „pastylki” od większych paluszków) i szybko ocenić, ile zebrało się odpadów.
- Kuchnia lub przedpokój – tam zwykle wymienia się baterie w pilocie, zegarze, wadze kuchennej. Pojemnik stojący w szafce lub na półce „przy wejściu” szybko wchodzi w nawyk.
- Pomieszczenie gospodarcze – schowek, spiżarnia czy kotłownia nadają się do trzymania większego pojemnika z bateriami z całego domu. Sprawdza się to szczególnie w domach jednorodzinnych.
- Biurko lub kącik z elektroniką – jeśli w domu jest miejsce, w którym ładuje się sprzęt, trzyma kable i ładowarki, można tam ustawić małe pudełko na baterie z myszek, klawiatur i innych akcesoriów.
- Oddzielne przegródki na „paluszki” i małe „pastylki” – baterie guzikowe są drobne, łatwo wypadają i mają inne właściwości chemiczne. Osobna przegródka zmniejsza ryzyko ich zgubienia i przypadkowego połknięcia przez małe dziecko czy zwierzę.
- Osobne miejsce na akumulatorki – jeśli ktoś korzysta z akumulatorów NiMH (np. do aparatu, lamp błyskowych, zabawek), lepiej trzymać je osobno i wyraźnie oznaczyć, że nie są odpadem, tylko czekają na naładowanie lub przechowywanie.
- Wyodrębniony pojemnik na ogniwa litowe – wyjmowane akumulatory z laptopów, e-papierosów, latarek, powerbanków i elektronarzędzi najlepiej kłaść do twardego, niepalnego pojemnika (np. metalowe pudełko z plastikową wyściółką), z ograniczoną możliwością przemieszczania się.
- Zaklejanie biegunów taśmą – pojedyncze akumulatory z elektronarzędzi, laptopów czy e-papierosów dobrze jest okleić taśmą izolacyjną lub papierową, zakrywając styki. Utrudnia to przypadkowy kontakt metalu z metalem.
- Osobne torebki dla „trudnych” ogniw – większe baterie litowe można umieścić w małych woreczkach strunowych, podpisanych markerem. Torebki najlepiej ułożyć w sztywnym pudełku, tak aby nie przemieszczały się swobodnie.
- Unikanie gromadzenia luzem w metalowych pojemnikach – jeśli używa się puszki czy metalowego pudełka, dobrze jest wyłożyć dno i ścianki kartonem lub grubym papierem, a baterie wrzucać już zabezpieczone.
- Nie dotykać gołymi rękami – przy wycieku lepiej założyć cienkie rękawiczki jednorazowe lub chwycić baterię przez papierowy ręcznik.
- Oczyścić urządzenie – miejsce, w którym leżała bateria, przetrzeć suchą szmatką lub ręcznikiem papierowym. W razie większego nalotu można użyć odrobiny octu lub alkoholu izopropylowego (np. w pilocie czy zabawce), a potem dokładnie wysuszyć.
- Zabezpieczyć baterię – owinąć ją papierowym ręcznikiem lub kawałkiem kartonu i włożyć do dodatkowego woreczka, zanim trafi do pojemnika na baterie. Warto od razu zaznaczyć na opakowaniu, że to „uszkodzona bateria”.
- Oddać jak najszybciej – takich baterii nie powinno się trzymać długo w domu. Najbliższy sklep z pojemnikiem na baterie lub PSZOK to najlepszy kierunek.
- Pojemnik poza zasięgiem maluchów – pudełko na baterie powinno stać wyżej niż blat stołu czy komody, tak aby dziecko nie mogło samodzielnie do niego sięgnąć.
- Poziom trudności „jak mała apteczka” – pojemnik można zamykać na prosty zatrzask lub wieczko, którego małe dziecko nie otworzy od razu, ale dorosły poradzi sobie bez klucza.
- Rozmowa z dziećmi – w kilku zdaniach da się wytłumaczyć, że baterii się nie otwiera, nie gryzie i nie bawi nimi jak klockami. Dzieci zwykle przyjmują takie zasady zaskakująco sprawnie.
- Brak luzem leżących baterii – wymiana baterii w zabawce czy pilocie powinna kończyć się od razu odłożeniem zużytych sztuk do pojemnika, a nie zostawieniem ich na stole „na potem”.
- „Z bateriami do sklepu raz w miesiącu” – przy okazji większych zakupów w supermarkecie zabiera się ze sobą woreczek z pojemnika i opróżnia go do sklepowego kontenera.
- „Wiosenne i jesienne porządki” – dwa razy w roku przegląda się szafki, biura, garaż, wyciąga wszystkie „zalegające” baterie i zawozi je do PSZOK-u razem ze starym sprzętem elektrycznym.
- „Przy okazji zebrania w szkole” – rodzice co kilka tygodni przynoszą baterie z domu do pojemnika w szkole dziecka. Często łączą to z akcjami konkursowymi w placówce.
- Przesiadka na akumulatorki – w urządzeniach, które często zużywają baterie (zabawki dziecięce, lampki, klawiatury i myszy, lampy błyskowe), akumulatorki NiMH z ładowarką zwracają się zwykle po kilku–kilkunastu cyklach wymiany. Zużytych ogniw w koszu jest wtedy zdecydowanie mniej.
- Wybór sprzętu z wbudowanym akumulatorem – latarki USB, szczoteczki do zębów z ładowarką, myszki Bluetooth z gniazdem ładowania zmniejszają liczbę klasycznych baterii „paluszków” w domu.
- Unikanie tanich, krótkotrwałych baterii – najtańsze ogniwa często wytrzymują krócej i szybciej trafiają do pojemnika. Trwalsze baterie dobrej jakości, dobrane do konkretnego sprzętu, zmniejszają częstotliwość wymian.
- „
Dodatkowe przykłady praktycznych pojemników
Obok klasycznego pudełka z pokrywką sprawdza się kilka innych, prostych rozwiązań, które często już stoją w domu i tylko czekają na nowe zastosowanie.
Znacznie lepiej, gdy pojemnik stoi zawsze w tym samym, oczywistym miejscu. Wtedy domownicy nie odkładają baterii „na chwilę” na półkę czy stół, skąd już nie trafią do zbiórki.
Gdzie ustawić domowy pojemnik na baterie
Miejsce jest równie ważne jak sam pojemnik. Z punktu widzenia wygody i bezpieczeństwa sprawdzają się głównie trzy lokalizacje:
Pojemnik nie powinien stać tuż przy źródłach ciepła (kaloryfer, piekarnik, kominek) ani tam, gdzie bateria mogłaby zostać przypadkowo zalana wodą. Miejsce dobrze, by było suche, osłonięte od słońca i łatwo dostępne, tak aby nikt nie musiał „szperać” między innymi rzeczami.
Oddzielanie różnych typów baterii w domowej zbiórce
W wielu mieszkaniach wszystkie baterie lądują w jednym pojemniku – i z punktu widzenia użytkownika to wystarczy. Jeśli jednak w domu zużywa się więcej ogniw lub pojawiają się różne typy, wygodnie jest zastosować prosty podział.
Można to zrobić w praktyczny sposób:
Nie chodzi o perfekcyjne sortowanie – to zadanie dla zakładów przetwarzania. Domowy podział ma przede wszystkim ułatwić bezpieczne przechowanie i późniejsze oddanie odpadów w odpowiednie miejsce.
Jak zabezpieczać zużyte baterie przed zwarciem
Najwięcej kłopotu potrafią sprawić baterie i akumulatory z odsłoniętymi biegunami, szczególnie ogniwa litowo-jonowe wyjęte ze sprzętu. W domowych warunkach wystarczy kilka prostych środków ostrożności:
Takie zabiegi są szczególnie istotne, gdy przechowuje się zużyte baterie przez dłuższy czas, np. do momentu większego wyjazdu do PSZOK-u czy sklepu.
Postępowanie z bateriami uszkodzonymi i z oznakami wycieku
Niekiedy bateria wyjmowana z urządzenia ma ślady nalotu, rdzy lub mokrej, tłustawej plamy. To znak, że doszło do wycieku elektrolitu lub uszkodzenia obudowy. Taki przypadek wymaga odrobiny ostrożności.
Bezpieczna procedura wygląda następująco:
Jeżeli elektrolit trafił na skórę, należy umyć to miejsce wodą z mydłem. Gdyby pojawiły się zaczerwienienia lub podrażnienie nie ustępowało, rozsądna jest konsultacja z lekarzem.
Bezpieczeństwo dzieci i zwierząt a przechowywanie baterii
Zarówno nowe, jak i zużyte baterie stanowią zagrożenie dla małych dzieci i zwierząt domowych – szczególnie małe „pastylki”, które można łatwo połknąć. Domowy system przechowywania baterii powinien brać to pod uwagę.
Dobrym podejściem jest kilka prostych zasad:
Jeśli istnieje podejrzenie połknięcia baterii przez dziecko lub zwierzę (szczególnie płaskiej baterii guzikowej), nie należy czekać na objawy. Konieczny jest pilny kontakt z lekarzem lub weterynarzem – takie sytuacje bywają groźne w krótkim czasie.
Domowy harmonogram oddawania baterii
Sam pojemnik to dopiero połowa sukcesu. Druga to regularne opróżnianie go i wynoszenie baterii do miejsc zbiórki. Dobrze działa proste powiązanie tego zadania z innymi, cyklicznymi czynnościami.
Przykładowe rozwiązania, które stosują gospodarstwa domowe:
Można też ustawić prostą „granicę objętości”: gdy pojemnik jest pełny w 3/4, baterie jadą na zbiórkę. To pomaga uniknąć sytuacji, w której po kuchni stoją dodatkowe reklamówki z odpadami, bo główny pojemnik dawno przestał wystarczać.
Jak ograniczyć ilość zużytych baterii w domu
Najbezpieczniejsza bateria to taka, której w ogóle nie trzeba utylizować. W wielu domach można łatwo zmniejszyć liczbę zużywanych ogniw, trochę zmieniając codzienne nawyki zakupowe.
Pomagają w tym głównie trzy kierunki działań:
Dom, w którym większość urządzeń działa na wielokrotnie ładowanych akumulatorach, generuje mniej odpadów i rzadziej wymaga wizyt przy pojemniku na zużyte baterie. To wygoda i oszczędność, a przy okazji mniejsza skala domowej „chemii” do ogarnięcia.
Nawyki, które ułatwiają codzienne postępowanie z bateriami
Żeby cały system działał, wystarczy kilka powtarzalnych kroków, które wchodzą w rutynę. Większość osób, które poradziły sobie z „wiecznie walającymi się bateriami”, stosuje zbliżony zestaw zasad.
