Czym są PCB i inne toksyczne substancje w starych urządzeniach?
Polichlorowane bifenyle (PCB) oraz inne toksyczne substancje to grupa związków chemicznych, które przez wiele lat były powszechnie stosowane w przemyśle elektrycznym, elektronicznym i budowlanym. Starsze urządzenia – zarówno przemysłowe, jak i domowe – mogą nadal zawierać te niebezpieczne składniki, choć od dawna ich produkcja i stosowanie są ograniczane lub zakazane.
PCB były szczególnie cenione za stabilność chemiczną, odporność na wysokie temperatury i właściwości izolacyjne. Dziś te same cechy sprawiają, że są wyjątkowo kłopotliwe z punktu widzenia ochrony zdrowia i środowiska: nie ulegają łatwo biodegradacji, kumulują się w organizmach żywych, migrują w środowisku na duże odległości.
Obok PCB, w starych urządzeniach mogą występować także inne toksyczne substancje, takie jak:
- azbest,
- freony i inne wodorochlorofluorowęglowodory (HCFC, CFC),
- oleje transformatorowe i hydrauliczne zanieczyszczone PCB,
- metale ciężkie (ołów, kadm, rtęć, chrom sześciowartościowy),
- retardanty palenia (bromowane środki zmniejszające palność),
- formaldehyd i inne lotne związki organiczne (LZO).
Zrozumienie, gdzie te substancje mogą się kryć w starych urządzeniach, ułatwia ich bezpieczne użytkowanie, demontaż i przekazanie do odpowiedniego unieszkodliwienia.
PCB – charakterystyka i właściwości, które wciąż sprawiają kłopot
Czym dokładnie są polichlorowane bifenyle?
Polichlorowane bifenyle to grupa syntetycznych związków chemicznych zbudowanych z dwóch pierścieni benzenowych z różną liczbą podstawionych atomów chloru. W praktyce występują jako mieszanki wielu kongenerów PCB. Początkowo wprowadzono je do obrotu jako nowoczesny, bezpieczniejszy zamiennik olejów mineralnych w transformatorach i kondensatorach.
Najważniejsze cechy PCB z punktu widzenia zastosowań technicznych to:
- wysoka odporność na rozkład termiczny i chemiczny,
- doskonałe właściwości dielektryczne (izolacyjne),
- niepalność lub bardzo ograniczona palność,
- niewielka lotność (mała skłonność do parowania),
- dobra mieszalność z innymi olejami i żywicami.
Te cechy sprawiły, że PCB trafiły m.in. do transformatorów, kondensatorów, urządzeń zasilających, farb, klejów, mas uszczelniających, a nawet niektórych tworzyw sztucznych.
Dlaczego PCB są tak niebezpieczne dla zdrowia i środowiska?
Problem z PCB zaczyna się tam, gdzie kończą się ich zalety. Ta sama stabilność, która chroniła urządzenia przed awarią, powoduje, że PCB utrzymują się w środowisku przez dziesięciolecia. Nie rozkładają się łatwo pod wpływem światła, temperatury czy mikroorganizmów. Krążą pomiędzy glebą, wodą, powietrzem i organizmami żywymi, kumulując się w łańcuchu pokarmowym.
PCB są podejrzewane i/lub uznawane za:
- substancje rakotwórcze,
- zaburzające gospodarkę hormonalną,
- powodujące uszkodzenia wątroby i układu nerwowego,
- neurotoksyczne dla rozwijającego się płodu i małych dzieci,
- szkodliwe dla układu odpornościowego.
Narażenie może następować drogą inhalacyjną (wdychanie oparów lub pyłu), pokarmową (spożywanie skażonej żywności) oraz przez kontakt ze skażoną glebą lub materiałem. W przypadku starych urządzeń największym zagrożeniem jest niekontrolowany wyciek oleju zawierającego PCB oraz niewłaściwy demontaż powodujący rozprzestrzenienie się zanieczyszczeń.
Gdzie najczęściej wykorzystywano PCB w urządzeniach?
W praktyce polskiej i europejskiej PCB szeroko stosowano przede wszystkim w:
- transformatorach energetycznych i przemysłowych,
- kondensatorach mocy w sieciach energetycznych,
- kondensatorach rozruchowych i przeciwzakłóceniowych w sprzęcie AGD i RTV,
- urządzeniach dużej mocy (np. falownikach, prostownikach, systemach zasilania awaryjnego),
- niektórych rodzajach świetlówek kompaktowych i urządzeń oświetleniowych,
- masach uszczelniających i kitach elektroizolacyjnych,
- farbach, lakierach i powłokach antykorozyjnych używanych w elektrotechnice.
Wiele z tych zastosowań dotyczy urządzeń wyprodukowanych przed latami 90. XX wieku. Część z nich wciąż pracuje w zakładach przemysłowych, na terenach wspólnot mieszkaniowych (np. stare wymiennikownie, stacje transformatorowe), a także w niektórych instalacjach użyteczności publicznej.
Starsze urządzenia elektryczne i energetyczne jako źródło PCB
Transformatory energetyczne a oleje zawierające PCB
Transformatory olejowe to jedno z najbardziej znanych i najlepiej udokumentowanych źródeł PCB. W przeszłości część z nich była wypełniona specjalnymi mieszaninami handlowymi zawierającymi polichlorowane bifenyle, ponieważ:
- olej PCB był odporny na zapłon,
- zapewniał dobrą izolację,
- wydłużał żywotność urządzenia.
Nie każdy stary transformator zawiera PCB, jednak w wielu przypadkach identyfikacja jest utrudniona, bo:
- brakuje dokumentacji technicznej,
- oznaczenia na tabliczce znamionowej są nieczytelne,
- urządzenie było modernizowane lub regenerowane,
- olej mógł zostać wymieszany z innym, ale wciąż pozostały ślady PCB.
W transformatorach PCB mogą się znajdować:
- w oleju izolacyjnym,
- w resztkach osadów wewnątrz kadzi,
- w zanieczyszczonych elementach wnętrza po wypompowaniu oleju (przekładnie, izolatory, przewody).
Bez analizy laboratoryjnej trudno jednoznacznie określić zawartość PCB w oleju. Dlatego w praktyce każdy stary transformator o niejasnej historii traktuje się ostrożnie, a demontaż i wymianę oleju zleca wyspecjalizowanym firmom.
Przemysłowe i sieciowe kondensatory z PCB
Kolejną grupą urządzeń silnie powiązaną z PCB są kondensatory. W przemyśle stosowano kondensatory o dużej pojemności, służące do kompensacji mocy biernej w sieciach energetycznych, a także do filtracji zakłóceń i magazynowania energii w układach dużej mocy.
W takich kondensatorach PCB były używane jako:
- dielektryk (ciecz izolacyjna),
- dodatek poprawiający właściwości oleju kondensatorowego.
Charakterystyczne cechy potencjalnie „PCB-owych” kondensatorów przemysłowych to m.in.:
- data produkcji sprzed lat 90. XX w.,
- metalowa obudowa, często prostokątna lub cylindryczna,
- brak wyraźnej informacji „PCB free” na tabliczce,
- zastosowanie w starych szafach rozdzielczych, kompensatorach mocy, falownikach.
Uszkodzenie mechaniczne takiego kondensatora, jego przegrzanie lub korozja obudowy może prowadzić do wycieku cieczy zawierającej PCB. Z pozoru niewielka plama oleju może oznaczać poważne skażenie, zwłaszcza jeśli doszło do wsiąknięcia w beton, grunt czy elementy konstrukcyjne budynku.
Małe kondensatory w sprzęcie AGD i RTV
W mniejszych urządzeniach domowych i biurowych kondensatory również mogły zawierać PCB, choć zwykle w mniejszych ilościach. Dotyczy to głównie:
- kondensatorów przeciwzakłóceniowych w dawnych telewizorach kineskopowych,
- kondensatorów w zasilaczach starszych komputerów, monitorów i urządzeń biurowych,
- kondensatorów rozruchowych w starszych pralkach, lodówkach, pompach,
- elementów w lampach fluorescencyjnych i niektórych oprawach oświetleniowych.
W praktyce użytkownik końcowy rzadko jest w stanie na „pierwszy rzut oka” stwierdzić, czy dany kondensator zawiera PCB. Podstawową zasadą jest nienaruszanie obudowy takich elementów, unikanie samodzielnego rozcinania i spalania, a całe urządzenie należy traktować jako elektroodpad i przekazać do legalnego punktu zbiórki.

Stare urządzenia domowe i biurowe – nie tylko PCB
Sprzęt RTV i audio – stare telewizory, wzmacniacze, magnetofony
Elektronika użytkowa sprzed kilku dekad to często złożona mieszanina różnych niebezpiecznych składników. W telewizorach kineskopowych i starszych urządzeniach audio występowały m.in.:
- kineskopy zawierające ołów w szkle,
- kondensatory mogące zawierać PCB,
- płytki drukowane z dodatkami bromowanych środków zmniejszających palność,
- lutowie ołowiowe,
- niekiedy przełączniki i styczniki z rtęcią.
Kineskopy same w sobie nie zawierały PCB, ale elektronika sterująca kineskopem już mogła. Dodatkowo, w starszych telewizorach często stosowano kabelki, izolacje i tworzywa z domieszkami toksycznych środków ogniochronnych, które podczas niekontrolowanego spalania (np. w ognisku lub domowym piecu) wydzielają wyjątkowo niebezpieczne dymy.
W sprzęcie audio, zwłaszcza produkcji z lat 70. i 80., kondensatory papierowe i olejowe mogły zawierać PCB, a same obudowy były malowane farbami zawierającymi metale ciężkie. Ich naprawa lub modernizacja wymaga stosowania odpowiednich środków ochrony osobistej i ostrożnego postępowania z wymontowanymi podzespołami.
Stare komputery, monitory i drukarki
Komputery stacjonarne pierwszych generacji, monitory CRT i starsze drukarki laserowe kryją w sobie cały „koktajl” niebezpiecznych substancji, choć PCB w ścisłym sensie zwykle nie występowały tam w dużych ilościach. W takich urządzeniach można znaleźć:
- ołów w lutach i szkle kineskopów,
- kadm i inne metale ciężkie w elementach elektronicznych,
- bromowane retardanty palenia w obudowach i płytkach PCB (płytkach drukowanych),
- toner z cząstkami szkodliwymi dla dróg oddechowych.
Część kondensatorów wysokiego napięcia, stosowanych w zasilaczach monitorów CRT, może być olejowa i potencjalnie zanieczyszczona PCB, zwłaszcza w bardzo starych modelach. Demontaż takich urządzeń bez wiedzy i zabezpieczenia może prowadzić do narażenia na pyły, opary i kontakt ze szkodliwymi materiałami.
Typowym błędem jest samodzielne rozbijanie kineskopów w celu odzyskania miedzi z cewek odchylających lub magnesów. Szkło z ołowiem oraz fosfor z wnętrza kineskopu mogą zanieczyszczać otoczenie, a niekontrolowany demontaż nie ma nic wspólnego z bezpiecznym recyklingiem.
Urządzenia kuchenne i AGD – chłodziarki, zamrażarki, pralki
W dużym AGD głównym problemem toksycznym nie jest zwykle PCB, lecz inne substancje:
- freony i substancje zubożające warstwę ozonową w starych lodówkach i zamrażarkach,
- oleje chłodnicze,
- azbestowe uszczelki i izolacje w bardzo starych kuchenkach i piekarnikach,
- kondensatory rozruchowe mogące zawierać PCB (w bardzo starych modelach).
Freony (CFC) i HCFC były powszechnie stosowane jako czynniki chłodnicze, zanim zastąpiono je nowocześniejszymi, mniej szkodliwymi mieszaninami. Problematyczne jest także to, że część olejów chłodniczych była z czasem zanieczyszczana innymi substancjami, a niekontrolowane uwolnienie czynnika chłodniczego przy samodzielnym cięciu instalacji jest nielegalne i niebezpieczne.
W niektórych starych pralkach, wirówkach i pompach obiegowych spotyka się jeszcze kondensatory z lat 70. i 80., wypełnione olejem, który może zawierać PCB. Jeżeli obudowa kondensatora jest wybrzuszona, pęknięta lub zalana, urządzenie wymaga pilnej wymiany przez serwis, a uszkodzony element trzeba przekazać do specjalistycznej utylizacji.
Oświetlenie, stateczniki i kondensatory – ciche źródła PCB
Stateczniki do świetlówek i lamp wyładowczych
Stare oprawy świetlówkowe (np. w biurach, szkołach, halach przemysłowych) bardzo często zawierają stateczniki, które odpowiadają za stabilizację prądu w lampie. W starszych konstrukcjach stateczniki wyposażano w kondensatory olejowe wypełnione mieszaninami z PCB. Często są one ukryte w metalowej obudowie oprawy, niewidoczne na pierwszy rzut oka.
Objawy potencjalnego problemu to m.in.:
- przebarwienia, plamy oleju na obudowie oprawy,
- kapiąca lub zaschnięta ciecz pod lampą,
- kondensatory kompensujące moc bierną w oprawie,
- stare stateczniki z wbudowanymi „puszkami” olejowymi,
- elementy montażowe zabrudzone wyciekającym olejem.
- nie rozcinać, nie przewiercać i nie zgniatać obudowy,
- unikać kontaktu gołej skóry z ewentualnym wyciekiem; stosować rękawice,
- zabezpieczyć miejsce wycieku (sorbent, szczelne pojemniki, foliowanie),
- całość – wraz z zanieczyszczonymi szmatami, sorbentami – oddać jako odpad niebezpieczny.
- starych żelazkach, nagrzewnicach i piecykach elektrycznych,
- tablicach rozdzielczych z wkładkami ceramiczno-azbestowymi,
- opornicach rozruchowych silników i windy,
- usztywnieniach i przegrodach w rozdzielniach i szafach sterowniczych.
- starych termostatach pokojowych i chłodniczych,
- krańcówkach i przełącznikach położenia,
- czujnikach przechyłu, wyłącznikach pływakowych,
- niektórych urządzeniach laboratoryjnych i aparaturze kontrolno-pomiarowej.
- w plastikowych obudowach monitorów, drukarek, telewizorów,
- w niektórych płytkach drukowanych i osłonach kabli,
- w tworzywach użytych do wnętrz sprzętu AGD.
- podczas cięcia i szlifowania płytek powstaje pył z ołowiem i kadmem,
- spalanie przewodów i elektroniki powoduje przechodzenie metali ciężkich do popiołu i dymu,
- pozostały żużel i popioły często trafiają bezpośrednio do gleby lub na nielegalne wysypiska.
- rok produkcji (sprzęt sprzed lat 90. jest zdecydowanie bardziej podejrzany),
- oznaczenia typu „Askarel”, „Pyralene”, „Clophen”, „Aroclor” – to typowe nazwy mieszanin PCB,
- brak opisu „PCB free”, „PCB-free”, „NO PCB” na transformatorach i kondensatorach,
- symbole ostrzegawcze odpadu niebezpiecznego, przekreślony kosz, piktogramy GHS.
- oleiste plamy lub nacieki na obudowach transformatorów, kondensatorów, stateczników,
- charakterystyczny, lekko „chemiczny” zapach w starych rozdzielniach i stacjach trafo,
- porzucone skrzynki, baryłki lub kontenery bez czytelnych etykiet, często zakurzone i zardzewiałe,
- stare oprawy świetlówkowe z widocznym „spoconym” kondensatorem olejowym.
- rękawice odporne na oleje i chemikalia (np. nitrylowe, neoprenowe),
- odzież roboczą zakrywającą ręce i nogi, najlepiej łatwą do prania lub jednorazową,
- okulary ochronne chroniące przed zachlapaniem,
- półmaski z odpowiednimi filtrami, gdy istnieje ryzyko pyłów lub oparów (np. przy cięciu konstrukcji, demontażu płyt azbestowo-cementowych).
- natychmiast ograniczyć dostęp osób postronnych,
- zabezpieczyć drogę spływu cieczy (np. sorbenty, ręczniki papierowe, trociny – byle nie rozsiewać dalej),
- zebrać materiał sorpcyjny razem z resztkami urządzenia do szczelnego pojemnika,
- oznaczyć pojemnik i miejsce zdarzenia,
- skontaktować się z firmą zajmującą się gospodarowaniem odpadami niebezpiecznymi.
- dioksyny i furany osiadają na roślinności, glebie, dachach budynków i wyposażeniu,
- metale ciężkie przenikają do gleby i wód gruntowych,
- pracownicy oraz okoliczni mieszkańcy są narażeni na przewlekłe dawki toksyn.
- spis transformatorów, rozdzielnic, kondensatorów, opraw oświetleniowych,
- oznaczenie urządzeń wyprodukowanych przed określonym rokiem (np. 1990),
- zebranie dostępnej dokumentacji technicznej, kart katalogowych i serwisowych,
- pobranie próbek oleju lub osadów z najbardziej podejrzanych jednostek do badań na PCB.
- wymianę najbardziej ryzykownych urządzeń (z wyciekami, bez dokumentacji, w złym stanie technicznym),
- usunięcie kondensatorów i stateczników zawierających PCB z opraw oświetleniowych podczas modernizacji na LED,
- zastępowanie transformatorów olejowych transformatorami suchymi lub wypełnionymi olejami wolnymi od PCB,
- wdrożenie procedur awaryjnych na wypadek wycieku (instrukcje, szkolenia, zestawy sorpcyjne).
- starych żelazkach, kuchenkach i piekarnikach jako przekładki i maty izolacyjne,
- opalarkach, nagrzewnicach, prostownicach do włosów produkowanych w latach 60.–80.,
- wyłącznikach wysokiego napięcia i dużych bezpiecznikach,
- starych okablowaniach w oplocie tkaninowym wzmacnianym włóknami ognioodpornymi.
- szkło kineskopu zawiera znaczne ilości ołowiu,
- warstwy luminoforu mogą zawierać metale ciężkie i związki toksyczne przy wdychaniu pyłu,
- odchylanie wiązki elektronów wymagało cewek i kondensatorów, w których dawniej bywały PCB.
- uwalnianie czynnika chłodniczego do atmosfery przy „upuszczaniu” gazu,
- obecność olejów sprężarkowych, w których dawniej mogły znajdować się PCB lub inne trwałe zanieczyszczenia,
- zanieczyszczenia metalami ciężkimi w częściach elektrycznych (sprężarki, przekaźniki rozruchowe).
- piankach wygłuszających wewnątrz obudów audio, komputerów i generatorów,
- uszczelnieniach przejść kablowych i przepustów,
- podklejkach mat antywibracyjnych w gramofonach, magnetofonach czy dyskach.
- wydzielenie miejsca na czasowe składowanie elektroodpadów, z utwardzonym podłożem i zadaszeniem,
- podział na frakcje: sprzęt zawierający oleje (transformatory, sprężarki), źródła światła, zużyte baterie i akumulatory, pozostała elektronika,
- czytelne oznakowanie pojemników i regałów, wraz z krótką instrukcją postępowania,
- wprowadzenie prostego rejestru (np. arkusz) z datą przyjęcia, rodzajem odpadu i przewidywanym odbiorcą.
- czy posiada stosowne zezwolenia na gospodarowanie odpadami niebezpiecznymi,
- jak wygląda sposób transportu (szczelne pojemniki, zabezpieczenie przed wyciekiem),
- czy oferuje wsparcie przy inwentaryzacji i oznaczaniu odpadów na miejscu,
- jakie dokumenty potwierdzające przekazanie odpadów wystawia (karty przekazania, protokoły).
- omówienie najbardziej typowych źródeł PCB, metali ciężkich i innych toksyn w danym obiekcie,
- zasady rozpoznawania „czerwonych flag” w terenie,
- podstawowe środki ochrony osobistej i zasady higieny po pracy,
- postępowanie przy awarii lub wycieku, wraz z numerami kontaktowymi.
- nie rozbierać samodzielnie dużych kondensatorów i transformatorów zalanych olejem,
- unikać rozbijania lamp kineskopowych i świetlówek,
- przechowywać stare urządzenia w miejscach niedostępnych dla dzieci i zwierząt,
- regularnie sprzątać kurz w pomieszczeniach ze starym sprzętem, najlepiej na mokro, zamiast tylko go wzburzać.
- punkty selektywnej zbiórki odpadów komunalnych (PSZOK),
- sklepy AGD/RTV, które przy zakupie nowego urządzenia odbierają stare,
- mobilne zbiórki elektroodpadów organizowane okresowo przez gminy,
- akcje zbiórek w szkołach i instytucjach (szczególnie dla drobnej elektroniki i baterii).
- pozostawianie transformatorów olejowych i dużych kondensatorów „w spokoju”, jeśli nie ma realnej potrzeby ich otwierania,
- korzystanie z pochłaniacza oparów przy lutowaniu i rozlutowywaniu starszych płytek,
- przechowywanie i obrabianie sprzętu w wydzielonym pomieszczeniu, a nie w kuchni czy sypialni,
- dokładne mycie rąk po pracy i przed jedzeniem, unikając spożywania posiłków przy stanowisku.
- oględziny miejsc potencjalnych wycieków i sprawdzenie, czy obecne są świeże plamy oleju,
- sprawdzanie, czy w pobliżu urządzeń nie ma nienaturalnych przebarwień na ścianach i podłodze,
- monitorowanie zapachu w pomieszczeniach technicznych – gwałtowna zmiana bywa sygnałem wycieku lub przegrzewania się elementów.
- zidentyfikowano wyciek z urządzenia mogącego zawierać PCB,
- istnieje podejrzenie skażenia gleby lub betonu w pobliżu dawnych stacji transformatorowych,
- w budynku stwierdzono podwyższone stężenia toksycznych związków w kurzu lub powietrzu,
- przygotowuje się sprzedaż obiektu i konieczna jest formalna ocena środowiskowa.
- konkretnie wskazywać, gdzie zlokalizowano problem i jakie działania już podjęto,
- opisywać, jakie obszary są bezpieczne do użytkowania, a gdzie wprowadzono ograniczenia,
- przedstawiać przewidywany harmonogram prac i ewentualne uciążliwości,
- starych transformatorach energetycznych i przemysłowych (olej izolacyjny),
- przemysłowych kondensatorach mocy w szafach rozdzielczych i systemach zasilania,
- kondensatorach rozruchowych i przeciwzakłóceniowych w starszym sprzęcie AGD/RTV (pralki, lodówki, stare telewizory kineskopowe, monitory, urządzenia biurowe),
- niektórych urządzeniach oświetleniowych i układach ze świetlówkami,
- masach uszczelniających, kitach elektroizolacyjnych oraz powłokach ochronnych używanych w elektrotechnice.
- azbest (np. w izolacjach, elementach ogniochronnych),
- freony, CFC i HCFC (w starych lodówkach, klimatyzatorach),
- oleje transformatorowe i hydrauliczne zanieczyszczone PCB,
- metale ciężkie: ołów, kadm, rtęć, chrom sześciowartościowy (lut, kineskopy, baterie, powłoki ochronne),
- bromowane retardanty palenia w tworzywach sztucznych i obudowach elektroniki,
- formaldehyd i inne lotne związki organiczne (LZO) w klejach, żywicach, płytach.
- skontaktowanie się z wyspecjalizowaną firmą zajmującą się gospodarką odpadami niebezpiecznymi,
- ustalenie sposobu transportu, badania oleju i unieszkodliwienia,
- przekazanie dokumentacji technicznej, jeśli jest dostępna.
- oddanie ich do punktu selektywnego zbierania odpadów komunalnych (PSZOK),
- skorzystanie z bezpłatnych zbiórek elektrośmieci organizowanych przez gminy lub firmy,
- pozostawienie starego sprzętu w sklepie przy zakupie nowego (system „1 za 1”),
- w przypadku dużych, przemysłowych urządzeń – zlecenie demontażu i odbioru specjalistycznej firmie.
- PCB oraz inne toksyczne substancje (m.in. azbest, freony, metale ciężkie, retardanty palenia, formaldehyd) wciąż mogą znajdować się w starszych urządzeniach przemysłowych i domowych, mimo że ich stosowanie jest dziś ograniczone lub zakazane.
- Właściwości techniczne PCB – wysoka stabilność chemiczna, odporność na temperaturę, niepalność i dobre właściwości izolacyjne – sprawiły, że były one szeroko stosowane w elektrotechnice, a dziś utrudniają ich usunięcie ze środowiska.
- PCB są trwałymi zanieczyszczeniami: nie ulegają łatwo biodegradacji, migrują w środowisku i kumulują się w łańcuchu pokarmowym, co zwiększa ryzyko długofalowego oddziaływania na zdrowie ludzi i zwierząt.
- PCB wykazują szereg poważnych skutków zdrowotnych – są podejrzewane lub uznawane za rakotwórcze, zaburzające gospodarkę hormonalną, toksyczne dla wątroby, układu nerwowego, odpornościowego oraz szczególnie niebezpieczne dla płodu i małych dzieci.
- Narażenie na PCB i inne toksyczne substancje może następować poprzez wdychanie oparów i pyłów, spożywanie skażonej żywności oraz kontakt ze skażonymi materiałami lub glebą, przy czym w przypadku starych urządzeń kluczowe zagrożenie stanowią wycieki olejów i niewłaściwy demontaż.
- PCB były powszechnie stosowane w transformatorach, kondensatorach, urządzeniach dużej mocy, masach uszczelniających, farbach i powłokach elektroizolacyjnych, zwłaszcza w urządzeniach produkowanych przed latami 90. XX wieku.
Oprawy uliczne, magazynowe i na terenach przemysłowych
W oprawach oświetlenia ulicznego, na parkingach czy w halach magazynowych przez lata stosowano lampy rtęciowe, sodowe i metalohalogenkowe. Większość z nich wymagała zastosowania stateczników i kondensatorów, które w starszych modelach potrafiły być napełnione olejami z PCB. Problemem nie jest sama lampa, lecz układ osprzętu ukryty w korpusie oprawy.
W praktyce źródłem zagrożenia bywają:
Na zewnątrz z reguły widać tylko skorodowaną oprawę, czasem z pękniętą szybą. Dopiero jej otwarcie ujawnia zalane olejem wnętrze. Na terenach poprzemysłowych zdarza się, że takie oprawy latami wiszą nieużywane, a PCB stopniowo wsiąka w konstrukcje słupów, uchwytów czy elewacje budynków.
Co robić z podejrzanym statecznikiem lub kondensatorem?
W budynkach modernizowanych (np. wymiana świetlówek na LED) przy demontażu starych opraw najlepiej przyjąć założenie, że każdy duży kondensator olejowy może zawierać PCB. Podstawowe zasady postępowania:
Jeśli wyciek PCB nastąpił na sufit podwieszany, izolację czy mur, konieczna bywa lokalna dekontaminacja, a czasem usunięcie fragmentu zanieczyszczonej konstrukcji. Koszt naprawy jest zwykle niższy niż ryzyko przewlekłego skażenia pomieszczenia.
Inne toksyczne „niespodzianki” w starych instalacjach i urządzeniach
Azbest w urządzeniach grzewczych i elektrotermicznych
W wielu starych urządzeniach elektrycznych azbest pełnił rolę odpornej na temperaturę izolacji. Spotyka się go m.in. w:
Azbest nie jest związany z PCB, ale często występuje w tych samych obiektach – np. na halach przemysłowych, gdzie oprócz azbestowych płyt dachowych znajdują się transformatory, stare kondensatory i rozdzielnice. Próby samodzielnego demontażu takich elementów (wiercenie, cięcie, kruszenie) powodują uwalnianie włókien, których nie widać gołym okiem, a które trwale uszkadzają płuca.
Rtęć w przełącznikach, termostatach i czujnikach
Rtęć była wygodnym materiałem do budowy hermetycznych styków i czujników. Stosowano ją między innymi w:
Szklana bańka z rtęcią często jest ukryta w obudowie; użytkownik widzi tylko plastikową skrzynkę lub metalowy korpus. Po stłuczeniu dochodzi do uwolnienia metalicznej rtęci, która rozpada się na drobne kulki i łatwo wnika w szczeliny posadzki czy urządzeń. Próby sprzątania odkurzaczem tylko rozpraszają pary rtęci po pomieszczeniu.
Bromowane środki zmniejszające palność w plastikach
Obudowy komputerów, telewizorów, zasilaczy i wielu innych urządzeń z lat 80. i 90. często zawierają bromowane retardanty palenia (BFR). Związki te, podobnie jak PCB, są trwałe, mogą bioakumulować się w organizmach i zaburzać gospodarkę hormonalną. Obecne są przede wszystkim:
BFR nie są tak lotne jak wiele rozpuszczalników, lecz wraz z kurzem mogą migrować do powietrza w pomieszczeniu. W pomieszczeniach pełnych starej elektroniki, archiwalnych serwerowniach czy magazynach sprzętu złomowanego stężenie takich związków w kurzu bywa wyraźnie podwyższone. Sytuacja pogarsza się przy niekontrolowanym spalaniu – dym z palącej się elektroniki jest mieszaniną dioksyn, furanów i innych skrajnie toksycznych produktów rozkładu termicznego.
Ołów i kadm w lutach oraz elementach elektronicznych
Przed wejściem w życie dyrektyw ograniczających stosowanie metali ciężkich (np. RoHS) praktycznie cała elektronika lutowana była stopami ołowiowymi. Samo posiadanie takiego urządzenia nie jest problemem, lecz problemy zaczynają się na etapie nieprofesjonalnego demontażu lub spalania:
W serwisach i warsztatach hobbystycznych, gdzie rozlutowuje się stare urządzenia, potrzebne jest przynajmniej lokalne odciąganie oparów lutowniczych, regularne sprzątanie pyłów oraz mycie rąk po pracy. W przeciwnym razie metale ciężkie łatwo migrują z dłoni do jedzenia czy papierosów.

Jak rozpoznawać i klasyfikować potencjalnie niebezpieczne urządzenia?
Wskazówki z tabliczek znamionowych i oznaczeń
Nie każda „stara skrzynka” musi zawierać PCB czy inne toksyczne substancje, ale kilka prostych obserwacji ułatwia wstępną klasyfikację. Zwraca się uwagę przede wszystkim na:
Tabliczki bywają nieczytelne, skorodowane lub zaginione, dlatego ostateczna ocena często opiera się na połączeniu dokumentacji obiektu, wiedzy o epoce produkcji i ewentualnych badań laboratoryjnych próbek oleju czy osadów.
Typowe „czerwone flagi” przy oględzinach
Podczas przeglądu budynku, hali czy magazynu technik czy inspektor środowiskowy zwraca uwagę na szereg sygnałów ostrzegawczych:
W takich sytuacjach lepiej powstrzymać się od jakiejkolwiek ingerencji, a przynajmniej udokumentować stan zdjęciami i zlecić ocenę specjalistycznej firmie lub laboratorium. Krótkie, nieprzemyślane „sprzątanie” może przerodzić się w wielotygodniowy problem skażenia.
Bezpieczne obchodzenie się z podejrzanymi urządzeniami
Środki ochrony osobistej przy demontażu
Przy pracy ze starymi urządzeniami, co do których istnieje ryzyko PCB lub innych toksycznych substancji, podstawowe wyposażenie ochronne jest proste, ale skuteczne. W praktyce stosuje się:
Przy wyciekach PCB zaleca się unikanie pracy w odzieży, którą później będzie się prało w domowej pralce – skażenie przeniesie się na resztę ubrań. Lepszym rozwiązaniem jest odzież przeznaczona do dekontaminacji lub jednorazowe kombinezony.
Postępowanie przy przypadkowym wycieku
Jeżeli podczas prac dojdzie do uszkodzenia kondensatora, transformatora czy statecznika i wycieknie oleista ciecz, działanie powinno być uporządkowane:
Nie używa się myjek ciśnieniowych, nie spłukuje się PCB zwykłą wodą do kanalizacji ani nie próbuje się rozcieńczać rozpuszczalnikami. Takie działania tylko powiększają obszar skażenia i utrudniają późniejszą dekontaminację.
Dlaczego nie spalać starych urządzeń ani kabli?
Na złomowiskach i nielegalnych składowiskach nadal zdarzają się praktyki spalania kabli i elektroniki, aby łatwo odzyskać metale. W przypadku materiałów zawierających PCB, BFR czy metale ciężkie powstaje szczególnie toksyczna mieszanina dymów i popiołów. Dodatkowo:
Legalne zakłady przetwarzania elektroodpadów stosują kontrolowane procesy recyklingu, filtrację spalin i precyzyjne rozdzielenie frakcji niebezpiecznych. Koszt takiego przetwarzania bywa wysoki, ale skala szkód środowiskowych i zdrowotnych przy spalaniu „na dziko” jest wielokrotnie większa.
Planowanie remediacji i modernizacji obiektów ze starymi instalacjami
Inwentaryzacja źródeł PCB i innych toksyn
W przypadku większych obiektów – zakładów przemysłowych, szkół, szpitali, biurowców – punktowym działaniom zawsze powinna towarzyszyć rzetelna inwentaryzacja. Obejmuje ona m.in.:
Na tej podstawie tworzy się mapę ryzyka, która pozwala zaplanować kolejność wymiany urządzeń i przewidzieć koszty utylizacji. W wielu krajach obowiązują terminy graniczne dla eksploatacji urządzeń z PCB, dlatego brak inwentaryzacji może prowadzić do naruszenia przepisów.
Etapowa wymiana i bezpieczne wycofywanie starych urządzeń
Nie wszystkie potencjalnie niebezpieczne elementy da się usunąć od razu, szczególnie w obiektach działających non stop (szpitale, zakłady produkcyjne, infrastrukturę krytyczną). W takich sytuacjach praktykuje się:
Odpowiednie rozplanowanie prac minimalizuje przestoje i ogranicza ryzyko nagłych awarii z wyciekiem oleju, a jednocześnie pozwala stopniowo pozbywać się najpoważniejszych źródeł PCB i innych toksycznych substancji z infrastruktury.

Inne nieoczywiste źródła toksycznych substancji w starym sprzęcie
Asbest w obudowach, izolacjach i elementach grzejnych
Asbest często kojarzy się wyłącznie z płytami elewacyjnymi czy rurami, tymczasem w starszych urządzeniach pojawiał się jako izolacja cieplna i elektryczna. Można go spotkać m.in. w:
Największe ryzyko pojawia się przy mechanicznym naruszaniu tych elementów: cięciu, łamaniu, szlifowaniu. Kruche wkładki lub płyty izolacyjne rozsypują się na drobne włókna, niewidoczne gołym okiem, a przez to szczególnie zdradliwe. Inspekcje w zakładach często wykrywają pozostałości dawnych grzałek i opalarek w szafkach warsztatowych – nieużywane od lat, ale nadal stanowiące źródło ekspozycji przy sprzątaniu lub „rozbiórce na części”.
Przy podejrzeniu asbestu bezpieczniejszym rozwiązaniem jest przekazanie całego urządzenia do odpowiedniego odbiorcy, zamiast prób wyjmowania „przydatnych gratów” we własnym zakresie.
RTV, LCD i inne wyświetlacze – fosfor, rtęć i podświetlenie
Stare telewizory kineskopowe (CRT) i monitory kryją w sobie mieszaninę zagrożeń:
Uszkadzanie kineskopu (rozbijanie, kruszenie szkła) jest szczególnie niebezpieczne, ponieważ oprócz ryzyka mechanicznego uwalnia pył szklany i resztki luminoforu. W punktach legalnego demontażu CRT rozbija się i separuje szkło w kontrolowanych warunkach, z odciągiem i filtracją pyłów.
Wyświetlacze LCD również nie są całkowicie „czyste”. W starszych konstrukcjach podświetlenie zapewniały lampy CCFL z niewielką ilością rtęci. Przy nieumiejętnym rozbieraniu monitorów lub telewizorów można je przypadkowo zgnieść, co prowadzi do lokalnego skażenia rtęcią i szklanym pyłem. Z pozoru niegroźne „odzyskiwanie matrycy” do innych projektów potrafi zamienić się w problem dla całego pokoju, jeśli dojdzie do rozszczelnienia kilku lamp naraz.
Stare chłodziarki, klimatyzatory i pompy ciepła
Układy chłodnicze starszych generacji wykorzystują czynniki, które dziś są wycofywane lub ściśle kontrolowane. Oprócz wpływu na warstwę ozonową i klimat, dochodzi kwestia bezpieczeństwa przy amatorskim demontażu:
Internet pełen jest porad, jak „przerobić agregat lodówkowy na kompresor”, ale rzadko wspomina się o tym, że niekontrolowane odcinanie rurek i wypuszczanie resztek czynnika jest po prostu nielegalne i szkodliwe. W profesjonalnym recyklingu chłodziarki przechodzą przez linie, gdzie czynnik i oleje są odsysane i oddzielane, a dopiero później rozdrabnia się pianki izolacyjne i elementy metalowe.
Kleje, piany i uszczelniacze z dodatkiem niebezpiecznych plastyfikatorów
W starszych konstrukcjach urządzeń często stosowano kleje i masy uszczelniające zawierające plastyfikatory, które dziś klasyfikowane są jako zaburzające gospodarkę hormonalną (np. niektóre ftalany). Można je spotkać w:
W normalnym użytkowaniu są stosunkowo stabilne, lecz z czasem ulegają degradacji: kruszą się, pylą, stają się lepkie. Podczas remontu czy modernizacji sprzętu takie resztki trafiają na ubranie, dłonie i narzędzia, a potem – do powietrza i kurzu w pomieszczeniu. Przy większej ilości zdemontowanych urządzeń sensowne jest stosowanie odciągu miejscowego oraz zbieranie pianki i klejów do osobnych worków, zamiast rozkruszać wszystko młotkiem na otwartym stole.
Jak organizować gospodarkę elektroodpadami w firmie lub instytucji
Procedury segregacji i oznaczania odpadów niebezpiecznych
Nawet w średniej wielkości firmie szybko gromadzą się stare UPS-y, monitory, serwery i oprawy oświetleniowe. Gdy pojawia się remont czy wymiana parku maszynowego, bez podstawowych zasad łatwo wszystko „wrzucić do jednego kontenera”. Minimalny zestaw działań obejmuje:
Dobrą praktyką jest oznaczanie szczególnie podejrzanych urządzeń (stare transformatory, kondensatory olejowe) kolorową taśmą lub etykietą „UWAGA – możliwe PCB/oleje/azbest – nie rozbierać”. Taka etykieta bywa wystarczająca, by zniechęcić przypadkowych „majsterkowiczów” do spontanicznego demontażu.
Współpraca z wyspecjalizowanymi odbiorcami
Nie każdy zakład recyklingu przyjmie wszystko. Inna firma zajmie się świetlówkami i LFP, inna transformatorami olejowymi, a jeszcze inna – pełnym demontażem linii technologicznej. Przy wyborze wykonawcy warto sprawdzić:
W praktyce najlepiej sprawdza się stała współpraca z jedną–dwoma firmami, które znają specyfikę danego obiektu. Przy kolejnych remontach łatwiej jest zaplanować podstawienie odpowiednich kontenerów i transport wprost z placu budowy, zamiast tworzyć tymczasowe „składowisko wszystkiego” w piwnicy.
Szkolenie pracowników i podwykonawców
Nawet najlepsze procedury zawodzą, jeśli osoby wykonujące prace nie wiedzą, z czym mają do czynienia. Krótkie, praktyczne szkolenie powinno obejmować:
Warto włączyć do tego także podwykonawców – ekipy remontowe, instalatorów, nawet firmy sprzątające. To często oni jako pierwsi widzą pęknięty kondensator, mokry statecznik czy rozbite lampy, ale bez świadomości zagrożeń traktują je jak zwykły złom.
Bezpieczeństwo domowe: jak postępować ze starym sprzętem w gospodarstwie domowym
Domowe „skarby” po dziadkach – kiedy zachować ostrożność
W wielu domach nadal znajdują się piwnice i strychy pełne lampowych radioodbiorników, telewizorów, lamp warsztatowych czy prostowników. Nie trzeba ich od razu wyrzucać, ale pewne zasady znacząco ograniczają ryzyko:
Jeśli pojawia się wyciek oleistej cieczy z nieznanego elementu, rozsądnym krokiem jest wstrzymanie się od dalszego „grzebania” i rozsądzenie, czy dana rzecz ma realną wartość kolekcjonerską, czy lepiej przekazać ją do utylizacji.
Gdzie oddawać stare urządzenia z gospodarstwa domowego
W przypadku użytkowników indywidualnych dostępnych jest kilka legalnych dróg pozbycia się problematycznego sprzętu:
Jeśli urządzenie zawiera widoczne elementy mogące nosić ślady wycieków oleju, warto zgłosić to obsłudze punktu zbiórki, zamiast po prostu kłaść sprzęt na stercie. W większości miejsc pracownicy wiedzą, jak odpowiednio takie odpady wydzielić i oznaczyć.
Hobby elektronika a toksyczne komponenty
Naprawa starego audio, budowanie projektów z odzysku czy kolekcjonowanie retro-komputerów to popularne pasje. Ryzyko można mocno ograniczyć, stosując kilka prostych nawyków:
Wielu hobbystów po latach przyznaje, że największym zagrożeniem nie był „jakiś egzotyczny PCB w transformatorze”, ale codzienne wdychanie dymu lutowniczego i wszechobecnego kurzu z rozlutowywanych płyt. Ograniczenie tej rutynowej ekspozycji przynosi zwykle największą różnicę.
Dokumentowanie i monitorowanie skażeń w obiektach ze starym sprzętem
Proste metody oceny wstępnej
Nie każde podejrzane urządzenie wymaga od razu zaawansowanych analiz laboratoryjnych. W wielu przypadkach pomocne są podstawowe działania:
Dobrze prowadzony dziennik obserwacji (choćby w formie prostych notatek ze zdjęciami z telefonu) ułatwia ocenić, czy zjawisko narasta, czy jest jednorazowym incydentem. Przy narastających problemach sensowne staje się zlecenie badań.
Kiedy zlecać badania laboratoryjne
Analizy specjalistyczne są kosztowne, ale w pewnych sytuacjach stają się nieodzowne. Dotyczy to zwłaszcza przypadków, gdy:
W praktyce pobiera się próbki oleju, gleby, kurzu lub materiałów budowlanych, a następnie oznacza się zawartość PCB, metali ciężkich czy specyficznych retardantów palenia. Wyniki stanowią podstawę do zaplanowania zakresu remediacji – od lokalnego usunięcia skażonego fragmentu po szerzej zakrojone działania.
Komunikacja z użytkownikami obiektu
Przy wykryciu skażeń pojawia się pokusa, by ograniczyć informację do wąskiego grona decydentów. Tymczasem przejrzyste, rzeczowe komunikaty wobec pracowników czy mieszkańców sprzyjają spokojowi i współpracy. Dobrze przygotowana informacja powinna:
Najczęściej zadawane pytania (FAQ)
Co to są PCB i dlaczego były stosowane w starych urządzeniach?
PCB (polichlorowane bifenyle) to syntetyczne związki chemiczne o bardzo wysokiej stabilności chemicznej i odporności na wysoką temperaturę. Mają świetne właściwości izolacyjne, są mało lotne i praktycznie niepalne, dlatego przez lata uważano je za idealny materiał do zastosowań elektrycznych i energetycznych.
W starszych urządzeniach PCB stosowano głównie jako składnik olejów izolacyjnych i dielektryków w transformatorach, kondensatorach i urządzeniach dużej mocy, a także jako dodatek do farb, lakierów, mas uszczelniających czy niektórych tworzyw sztucznych. Obecnie ich użycie jest mocno ograniczone lub zakazane, ale wiele starych urządzeń wciąż może je zawierać.
W jakich starych urządzeniach domowych i przemysłowych mogą znajdować się PCB?
PCB najczęściej można spotkać w:
Dotyczy to przede wszystkim urządzeń wyprodukowanych przed latami 90. XX wieku, których dokumentacja jest niepełna lub nieczytelna.
Jak rozpoznać, czy transformator lub kondensator zawiera PCB?
Bez badań laboratoryjnych jednoznaczne potwierdzenie jest trudne, dlatego każdy stary transformator lub kondensator o niejasnej historii należy traktować ostrożnie. Sygnałami ostrzegawczymi są m.in.: brak oznaczenia „PCB free”, data produkcji sprzed lat 90., stara, metalowa obudowa oraz brak pełnej dokumentacji technicznej.
W transformatorach PCB mogą znajdować się nie tylko w oleju, ale także w osadach wewnątrz kadzi i na elementach po kontakcie z olejem. W kondensatorach przemysłowych PCB występują jako ciecz dielektryczna lub dodatek do oleju. W razie wątpliwości nie należy samodzielnie rozcinać urządzeń, tylko zlecić identyfikację i ewentualny demontaż wyspecjalizowanej firmie.
Jakie inne toksyczne substancje poza PCB mogą być w starych urządzeniach?
Stare urządzenia elektryczne, elektroniczne i budowlane mogą zawierać również:
Z tego powodu starsze urządzenia powinny być traktowane jako potencjalne odpady niebezpieczne i przekazywane do wyspecjalizowanych punktów zbiórki elektroodpadów.
Czy posiadanie starego urządzenia z PCB w domu jest niebezpieczne?
Największe ryzyko pojawia się, gdy urządzenie jest uszkodzone, nieszczelne lub nieumiejętnie rozmontowywane. Sama obecność sprawnego, zamkniętego elementu zawierającego PCB (np. kondensatora) stwarza stosunkowo niewielkie zagrożenie, pod warunkiem że obudowa nie jest naruszona, a urządzenie nie jest przegrzewane czy poddawane mechanicznym uszkodzeniom.
Niebezpieczne są przede wszystkim wycieki oleju z transformatorów i kondensatorów, rozbicie elementów, spalanie ich w ognisku czy „domowa” próba odzysku metali. Dlatego stare sprzęty najlepiej jak najszybciej oddać do legalnego punktu zbiórki elektroodpadów, zamiast przechowywać je latami w piwnicy czy garażu.
Co zrobić ze starym transformatorem lub kondensatorem, który może zawierać PCB?
Nie należy samodzielnie otwierać, opróżniać ani ciąć takich urządzeń. W przypadku dużych transformatorów i kondensatorów przemysłowych konieczne jest:
Małe kondensatory w sprzęcie domowym i biurowym należy pozostawić w urządzeniu i oddać cały sprzęt jako elektroodpad do gminnego PSZOK-u, sklepu przy zakupie nowego sprzętu lub innego legalnego punktu zbiórki. Zdecydowanie nie wolno wrzucać ich do odpadów zmieszanych ani spalać.
Jak bezpiecznie pozbyć się starych urządzeń zawierających toksyczne substancje?
Stare urządzenia elektryczne i elektroniczne, szczególnie te sprzed kilku dekad, należy traktować jako potencjalnie niebezpieczne. Najbezpieczniejszy sposób postępowania to:
Unikaj samodzielnego rozbierania, cięcia, spalania lub wylewania olejów z takich urządzeń – może to prowadzić do skażenia mieszkania, gleby lub wód oraz narażać domowników na kontakt z PCB i innymi toksycznymi substancjami.






