Odpady w logistyce i magazynie: co najczęściej trafia do kosza, a może do skupu?

0
126
2/5 - (2 votes)

Spis Treści:

Dlaczego odpady w logistyce i magazynie są tak dużym problemem – i szansą

Operacje magazynowe i logistyczne generują ogromne ilości odpadów. Duża część z nich przez lata trafiała po prostu do kontenera na zmieszane, bo „tak było szybciej”. Tymczasem w wielu magazynach w koszu lądują odpady, które spokojnie mogłyby trafić do skupu surowców, a nawet stać się dodatkowym źródłem przychodu lub realnej oszczędności.

Przy odpowiedniej organizacji odpad logistyczny z problemu zmienia się w zasób. Wymaga to jednak rozumienia, jakie frakcje odpadów najczęściej powstają w logistyce i magazynach, co rzeczywiście musi trafić do kosza, a co można sprzedać lub oddać do recyklingu, oraz jak zorganizować procesy, aby było to opłacalne i praktyczne w codziennej pracy.

Punktem wyjścia jest zawsze analiza strumieni odpadów w danym obiekcie: od przyjęcia towaru, przez kompletację, pakowanie, reklamacje i zwroty, aż po wysyłkę. Dopiero wtedy widać, jak duży potencjał „leży w śmieciach”.

Główne grupy odpadów w logistyce i magazynie

W magazynach i centrach logistycznych odpady są dość powtarzalne, niezależnie od branży. Różni się skala i proporcje poszczególnych frakcji, ale katalog jest podobny. Poniżej zestawienie najczęściej spotykanych grup.

Najpopularniejsze rodzaje opakowań – papier i tektura

Największą objętościowo grupą są odpady papierowe i tekturowe. Pojawiają się na każdym etapie procesu:

  • kartony zbiorcze od dostawców,
  • pudełka jednostkowe (opakowania produktowe),
  • przekładki, separatory, kratownice z tektury,
  • tektura falista/płaska używana do wypełniania pustych przestrzeni,
  • etykiety papierowe, taśmy papierowe, instrukcje.

W dobrze działającym magazynie większość czystej tektury i papieru powinna trafiać do strumienia surowców wtórnych, a nie do kosza zmieszanego. Kluczowe jest oddzielenie ich od zanieczyszczeń (folii, resztek produktów, taśm PP/PET) i zgniecenie w belownicy, aby ograniczyć koszty transportu.

Odpady z tworzyw sztucznych – folia, taśmy, opakowania

Druga dominująca grupa to tworzywa sztuczne, głównie różnego rodzaju folie:

  • folia stretch (przezroczysta i czarna) z zabezpieczenia palet,
  • folie termokurczliwe z opakowań zbiorczych,
  • worki foliowe, woreczki strunowe,
  • pianki PE, folie bąbelkowe, przekładki z tworzyw,
  • taśmy spinające PP/PET, elementy opakowań z plastiku.

Tworzywa te często są pełnowartościowym surowcem dla recyklerów. Problemem bywa ich rozproszenie oraz zanieczyszczenie (np. etykietami, taśmą pakową, resztkami zawartości). Czysta, jednorodna folia stretch ma realną wartość na rynku odpadowym i przy większych ilościach można ją sprzedawać do skupu.

Drewno i materiały drewnopochodne – palety i skrzynie

W logistyce wszystko stoi na paletach. W efekcie każdy magazyn generuje strumień:

  • palet drewnianych uszkodzonych,
  • palet jednorazowych o gorszej jakości,
  • skrzynie, nadstawki paletowe, elementy drewniane z zabezpieczeń transportowych.

Część z nich można wykorzystać ponownie (naprawa palet), część sprzedać do skupu palet, a resztę przekazać do recyklingu drewna lub odzysku energetycznego. Rzucanie uszkodzonych palet do kontenera na zmieszane jest po prostu marnotrawstwem przestrzeni i pieniędzy.

Szkło, metale i pozostałe specyficzne odpady

W zależności od profilu magazynu pojawiają się też inne frakcje:

  • szkło (butelki, słoiki, ampułki w farmacji),
  • metale: puszki, metalowe okucia opakowań, druty, elementy konstrukcyjne,
  • opakowania po chemii gospodarczej i przemysłowej,
  • odpady niebezpieczne (np. baterie, świetlówki, sorbenty po wyciekach),
  • elektroodpady: czytniki, skanery, drobna elektronika magazynowa, oprawy oświetleniowe.

Te frakcje są często pomijane w planowaniu gospodarki odpadami w logistyce, bo uznaje się je za „przypadkowe”. Tymczasem niektóre z nich, zwłaszcza metale i elektroodpady, są bardzo atrakcyjne dla wyspecjalizowanych skupów.

Kontenery na odpady ustawione przy magazynie zimą
Źródło: Pexels | Autor: El Jundi

Które odpady z magazynu najczęściej trafiają do kosza – i dlaczego

W wielu magazynach system zbiórki odpadów jest podporządkowany jednemu celowi: nie przeszkadzać w pracy operacyjnej. Efekt: większość odpadów trafia do ogólnego kontenera na zmieszane, bo tak jest najszybciej. Przyczyn jest kilka i nie wszystkie są oczywiste.

Zbyt mało pojemników i złe rozmieszczenie

Najprostszy powód marnowania surowców to brak odpowiedniej infrastruktury. Operator wózka czy kompletacji:

  • nie będzie chodził 50 metrów z kartonem do prasy, jeśli obok ma kontener na zmieszane,
  • nie będzie rozdzielał taśm plastikowych i folii, gdy nie ma na to miejsca i czasu.

Jeśli przy stanowisku pakowania stoją tylko dwa pojemniki – „zmieszane” i „karton” – to cała reszta skończy w pierwszym. Rozwiązaniem jest gęsta sieć małych, dedykowanych pojemników na główne frakcje, opróżnianych potem przez brygadzistę lub pracownika utrzymania porządku.

Brak jasnych zasad i prostego podziału frakcji

Pracownicy magazynu działają w tempie, pod presją KPI. Jeśli zasady segregacji są zbyt skomplikowane, nikt nie będzie się ich trzymał. Typowe problemy:

  • zbyt dużo frakcji „na produkcji” (papier, karton, folia, plastik, zmieszane, bio, metale… – chaos),
  • nieczytelne oznaczenia pojemników (małe napisy, brak kolorów, brak piktogramów),
  • brak realnego nadzoru – segregacja jest „na papierze”, ale nikt tego nie sprawdza.

W praktyce lepiej działa model: 2–4 proste frakcje na hali + doczyszczanie i ewentualny dalszy podział w strefie odpadów, niż skomplikowany system, który jest ignorowany przez załogę.

Brak świadomości, że odpady mogą trafić do skupu

W wielu firmach logistycy nie mają pojęcia, że np. folia stretch, taśma PET czy złom metalowy z napraw regałów magazynowych może być sprzedawany jak pełnoprawny surowiec. Często decyzje odpadowe zapadają „inercyjnie”:

  • „Zawsze zamawialiśmy kontener na zmieszane, to zamawiamy dalej”.
  • „Zawsze wszystko zabierała jedna firma, więc nie szukamy alternatyw”.

Bez minimum analizy rynku i kontaktu ze skupami surowców wtórnych przedsiębiorstwo rezygnuje z pieniędzy leżących dosłownie w śmietniku. Dotyczy to zwłaszcza folii, metali oraz niektórych tworzyw, które przy odpowiedniej czystości i sortowaniu mają konkretną wartość.

Strach przed „problemem” odpadów niebezpiecznych i specjalnych

Odpady niebezpieczne (np. baterie, oleje, chemia techniczna) są w logistyce traktowane jak gorący ziemniak. Z obawy przed kontrolami, dokumentacją czy kosztami, wiele firm wybiera najprostszą drogę: przekazać wszystko jednej firmie „od wszystkiego”, często za wyższą cenę, bez szukania optymalizacji.

To powoduje, że odpady, które mogłyby trafić do wyspecjalizowanych recyklerów lub skupów (np. elektroodpady, metale kolorowe z demontażu), mieszają się w jednym strumieniu i tracą na wartości. Odpowiednie rozdzielenie odpadów specjalnych często wymaga tylko jasnej procedury i jednego wyznaczonego miejsca w magazynie.

Odpady papierowe i tekturowe – najczęstszy „niewykorzystany” zasób

Tektura i papier to numer jeden w większości magazynów. Ich zaletą jest łatwość przetwarzania i dobrze rozwinięty rynek recyklingu. Problemem bywa głównie organizacja zbiórki.

Jakie odpady papierowe i tekturowe powstają w logistyce

Najczęstsze źródła odpadów papierowych i tekturowych to:

  • kartony zbiorcze – po rozpakowaniu dostawy zostaje duża ilość pustych pudeł,
  • opakowania jednostkowe – szczególnie przy kompletowaniu zestawów, co-packingach, promocjach,
  • przekładki kartonowe – z warstw towaru na paletach, z wnętrza opakowań zbiorczych,
  • odpady z cięcia – przy przycinaniu kartonów na wymiar, formatowaniu opakowań,
  • makulatura biurowa – dokumenty, wydruki, etykiety, choć ilościowo zwykle znikoma wobec opakowań.

Kluczową kwestią jest rozróżnienie czystej tektury i papieru (bez istotnych zanieczyszczeń) od materiałów zabrudzonych zawartością produktów, klejami, olejami czy substancjami chemicznymi. Te drugie rzadko nadają się do recyklingu.

Co z papieru i tektury trafia do skupu surowców

Do skupu lub bezpośrednio do recyklera najczęściej trafiają:

  • sprasowane bele tektury falistej – standardowa frakcja w belach od kilku do kilkuset kilogramów,
  • sprasowane bele makulatury mieszanej – gdy nie ma potrzeby rozdziału na podfrakcje,
  • czyste przekładki i kartony, czasem wykorzystywane ponownie w magazynie lub odsprzedawane jako opakowania „second life”.

Recyklerzy i skupy oczekują określonej jakości: niska wilgotność, brak metalu (zszywek, klamer), ograniczona ilość tworzyw (taśmy, folie, okienka z plastiku w kartonach). Im lepsze przygotowanie odpadów w magazynie, tym wyższa cena i lepsze warunki odbioru.

Jak ograniczyć marnotrawstwo tektury w magazynie

W wielu obiektach tektura trafia wciąż do kontenerów na zmieszane, bo jest zgnieciona przez wózki, zmoknięta lub wymieszana z innymi odpadami. Kilka prostych rozwiązań znacząco poprawia sytuację:

  • Dedykowane wózki lub klatki na karton przy strefach przyjęć i kompletacji – zamiast wrzucania kartonów do dowolnego pojemnika.
  • Belownice przy głównych źródłach kartonu – prasa stojąca „na uboczu” będzie używana dużo rzadziej niż ta ustawiona w logicznym miejscu przepływu.
  • Prosta zasada: karton do kartonu, reszta do „reszty” – pracownik nie powinien spędzać czasu na szczegółowej selekcji, wystarczy odrzucenie oczywistych zanieczyszczeń.
  • Wstępna segregacja przy przyjęciu towaru – rozpakowywanie dostaw z natychmiastowym wrzucaniem pustych kartonów do pojemnika na tekturę, zanim zostaną zgniecione lub zawilgną.

W dużych centrach logistycznych warto rozważyć wewnętrzny re-use kartonów: część lepszej jakości opakowań może być użyta do wysyłek, a dopiero reszta trafia do prasy i dalej – do skupu.

Stosy posegregowanych odpadów z lotu ptaka w ośrodku recyklingu
Źródło: Pexels | Autor: Tom Fisk

Folia stretch i inne tworzywa – odpad, który ma cenę

Tworzywa sztuczne są często traktowane jako „kłopotliwy” odpad. Tymczasem wiele z nich, zwłaszcza jednorodne frakcje, ma stabilny popyt na rynku recyklingu. Dobrze zorganizowana zbiórka folii czy taśm PET potrafi częściowo zrekompensować koszty całej gospodarki odpadami w magazynie.

Typowe frakcje tworzyw sztucznych w logistyce

Analizując odpady z tworzyw w magazynie, można wyróżnić kilka głównych strumieni:

  • Folia stretch (PE) – z owijania palet przy przyjęciu i wysyłce, zwykle największa objętościowo frakcja plastikowa.
  • Folia termokurczliwa i zgrzewki – z opakowań zbiorczych (np. zgrzewki napojów, chemii, żywności).
  • Folia bąbelkowa, pianki PE, przekładki z tworzyw – stosowane jako zabezpieczenia produktów w transporcie.
  • Worki foliowe i woreczki – szczególnie w e-commerce i branży odzieżowej.
  • Taśmy spinające PP/PET – do opasywania palet, mocowania ładunków.

Co z tworzyw sztucznych realnie można sprzedać

Nie każdy plastik z magazynu znajdzie nabywcę, ale kilka frakcji jest poszukiwanych niemal zawsze. Warto je wyłapać z ogólnego strumienia:

  • czysta, przezroczysta folia stretch z palet – bez etykiet, taśm, zabrudzeń produktem czy ziemią,
  • folie PE z opakowań zbiorczych – najlepiej jeśli są oddzielone na „jasne” i „kolorowe”,
  • taśmy PET – sprasowane lub choćby zebrane w worki typu big-bag, bez domieszek taśm stalowych,
  • odseparowane pojemniki, wiaderka, kratownice z jednego rodzaju tworzywa (oznaczone HDPE, PP, itp.),
  • styropian techniczny (EPS, XPS) – np. z opakowań AGD/RTV, jeśli nie jest przemieszany z innymi odpadami.

Im prostszy skład i lepsza czystość frakcji, tym łatwiej o odbiór na sensownych warunkach. Za „mix plastików z magazynu” nikt nie zapłaci dużo, natomiast osobno zebrana stretch, PET i czyste PE tworzą już towar.

Jak zorganizować zbiórkę folii stretch i tworzyw na hali

Chaos w tworzywach bierze się zwykle z braku kilku prostych elementów. Zamiast jednego kosza „plastik”, praktyczniejsze są dwie wyraźnie oznaczone frakcje:

  • folia miękka (stretch, worki, folie zgrzewkowe),
  • twarde tworzywa (pojemniki, kratki, elementy opakowań).

Do tego przydają się trzy rozwiązania techniczne:

  • stojaki lub klatki na samą folię stretch przy bramach rozładunkowych – operator zdejmuje folię z palety i od razu wrzuca ją do przeźroczystego worka lub klatki, zamiast do „pierwszego lepszego” pojemnika,
  • proste prasy do folii – nawet małe, półmanualne belownice znacząco redukują objętość i ułatwiają sprzedaż,
  • oznaczone big-bagi na tworzywa twarde w strefie utrzymania wózków, serwisu, napraw opakowań zwrotnych.

Dobrą praktyką jest też rozdział folii „czystej” i „brudnej”. Folia z zewnątrz (np. z palet po deszczu, z piaskiem) powinna iść do osobnego worka. Część skupów przyjmie ją, ale na innych warunkach niż suchy, czysty materiał z wnętrza magazynu.

Typowe błędy przy zbiórce tworzyw w magazynie

Nawet jeśli magazyn ma osobne worki na folię, kilka nawyków potrafi zniweczyć ich wartość. W praktyce najczęściej pojawiają się:

  • mieszanie folii z taśmami PP/PET – po sprasowaniu trudno to rozdzielić, co obniża cenę i utrudnia recykling,
  • wrzucanie do worków metalowych elementów (klamry, gwoździe, wkręty z palet) – prasy i rozdrabniarki tego „nie lubią”,
  • przechowywanie folii na zewnątrz bez zadaszenia – po kilku tygodniach mokre bele lub worki zamieniają się w bezużyteczną masę,
  • brak opisu frakcji na belach i workach – pracownik strefy odpadów nie wie, co jest czym i przy załadunku „wyrównuje” wszystko w jedną frakcję.

Warto przejść po hali i prześledzić drogę folii z palety do miejsca magazynowania odpadów. Często jedno dodatkowe stanowisko zbiórki lub zmiana lokalizacji wózka na folię rozwiązuje połowę problemów.

Drewno, palety i skrzynie – odpad czy zasób logistyczny

W logistyce drewno kojarzy się przede wszystkim z paletami. Tymczasem poza klasycznymi europaletami pojawiają się także skrzynie, nadstawki, palety jednorazowe czy elementy zabezpieczające, które po rozpakowaniu dostawy natychmiast lądują w kontenerze.

Skąd biorą się odpady drewniane w magazynie

Źródeł drewna jest zwykle kilka, w zależności od profilu działalności:

  • palety jednorazowe – różne wymiary, słabsza jakość, brak oznaczeń EUR/EPAL,
  • nadstawki paletowe i skrzynie transportowe – często po imporcie z Azji lub USA,
  • drewniane listwy, klocki, przekładki – do stabilizacji ładunków, zabezpieczenia maszyn, AGD, mebli,
  • palety uszkodzone – po wypadkach magazynowych, niewłaściwym składowaniu czy transporcie.

Bez przemyślanego systemu postępowania drewno trafia do kontenera jako odpad „wielkogabarytowy”, zwykle z wysoką stawką za utylizację. A przecież istnieje kilka prostych ścieżek „uratowania” tego materiału.

Co z drewna można sprzedać lub zagospodarować wewnętrznie

W praktyce firmy logistyczne korzystają z trzech modeli:

  • naprawa i ponowne użycie palet – albo we własnym zakresie, albo we współpracy z serwisem palet (który część palet odkupi, część zostawi po wymianie),
  • sprzedaż nadstawek, skrzyń i palet nietypowych – lokalnym firmom, rolnikom, warsztatom; często w modelu „nie utylizacja, tylko symboliczna cena za odbiór”,
  • oddanie odpadów drewnianych do recyklera – po wstępnym rozdrobnieniu lub w całości, jeśli odbiorca ma własną linię do przerobu (np. na płyty drewnopochodne, pellet przemysłowy).

Przed nawiązaniem współpracy z odbiorcą drewna trzeba ustalić, jakie zanieczyszczenia są akceptowalne. Nie każdy recykler przyjmie drewno lakierowane, impregnowane czy z dużą ilością metalu. Najczęściej wymagane jest przynajmniej usunięcie metalowych elementów większych niż gwoździe i wkręty.

Organizacja obiegu palet w magazynie

Największy potencjał tkwi w samych paletach. Dobrze zaprojektowany obieg pozwala zmniejszyć zarówno koszty zakupu nowych, jak i wydatki na odpady. Sprawdza się kilka zasad:

  • wydzielone miejsce na palety pełnowartościowe – osobno dla EUR/EPAL i palet jednorazowych,
  • strefa „kwarantanny” dla palet uszkodzonych – gdzie brygadzista lub serwisant decyduje: naprawa, sprzedaż na drewno, utylizacja,
  • proste kryteria oceny – najlepiej w formie piktogramów: paleta dobra, paleta do naprawy, paleta na złom, tak aby operator wózka nie musiał się zastanawiać,
  • ewidencja palet wymiennych – przy współpracy z sieciami handlowymi lub producentami systemy wymiany (pooling) ograniczają straty i liczbę „bezpańskich” palet w magazynie.

W jednym z magazynów dystrybucyjnych już sama zmiana praktyki z „wszystko do kontenera” na „podział: palety dobre / do naprawy / odpadowe” sprawiła, że w ciągu kilku miesięcy liczba wywozów kontenera z drewnem spadła o połowę. Resztę przejęła firma serwisująca palety i lokalny skup drewna odpadowego.

Niebieski kontener na odpady przy nowoczesnym budynku w przestrzeni miejskiej
Źródło: Pexels | Autor: Jan van der Wolf

Metale i elektroodpady – małe ilości, duża wartość

W typowym magazynie ilość złomu i elektroodpadów jest znikoma w porównaniu z kartonem czy folią. Mimo to właśnie tu często „uciekają” najbardziej namacalne pieniądze, bo frakcje metalowe i elektroniczne potrafią mieć wysoką jednostkową wartość.

Jakie metale powstają w logistyce i magazynie

Najczęściej są to:

  • uszkodzone elementy regałów – trawersy, słupy, odbojnice, barierki,
  • zużyte części z wózków widłowych i urządzeń – felgi, osłony, łańcuchy, elementy kons